Czas próby

Najprościej byłoby nie mieć w domu zwierząt.
Nie cierpieć.
Nie podejmować trudnych decyzji.
Najprościej byłoby nie czuć.
Nie wiedzieć, jak bardzo można kochać.
Nie wiedzieć, jak bardzo można się bać.

Tak byłoby najprościej…

Guz na łapie.
Pierwsza próba usunięcia.
Wznowa.
Leczenie.
Nadzieja.
Brak rezultatów.
Operacja. Narkoza. Strach.
Wielka blizna.
Nadzieja.
Wznowa.
Nadzieja. Próba leczenia.
Strach. Łzy. Niezgoda.
Akceptacja. Decyzja.
Operacja. Narkoza. Strach.
Amputacja.
Ból.
Nadzieja.

Walczymy dalej. Przed nami nauka życia na trzech łapach. Bunio jest dzielny. Swoją dzielnością obdarza nas wszystkich. Daje nam siłę, której mu teraz tak bardzo brakuje.
Dochodzi do siebie. My uczymy się akceptować rzeczywistość. Nie narzekać, nie żądać, nie marudzić. I choć mamy ochotę tupać nogami i krzyczeć z niezgody, musimy znaleźć w tej całej pozbawionej sensu i tak bardzo wymykającej się schematom myślenia, sytuacji. Jakieś ziarenko prawa bytu tych zdarzeń, tego, że to wszystko dzieje się po coś.
Że to jednak ma sens.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s