Refleksyjnie

Temat śmierci i odchodzenia do Pana Boga wraca w naszym domu jak bumerang. Dziewczyny są tym tematem mocno zainteresowane, choć często same ucinają rozmowę, którą zaczęły, słowami – już o tym nie mówmy, bo robi się mi smutno.

Dziś Gabi zadała mi pytanie, które wbiło mnie w fotel samochodu (jak wiadomo, najciekawsze tematy poruszane są podczas jazdy).
-mamo, a kto mnie zakopie? Ty już będziesz zakopana, tata zakopany i Kasia też.
Burek i Taja też będą zakopani, to kto zakopie mnie?
Po chwilowym szoku, zebrałam się w sobie i powiedziałam, że gdy przyjdzie czas na to, żeby szła do Pana Boga, to będzie miała już dzieci i wnuki i to one zajmą się zakopywaniem.
Gabi przyjęła to spokojnie i naturalnie, ja lekko rozbita, bo chyba właśnie tak się poczułam po pytaniu o własny pochówek, niespełna czteroletniego dziecka, starałam się skoncentrować na dalszej jeździe samochodem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s