piromanki

Gabi: Mamo, Kasia ma zapałki!
Mama: Kasiu, pamiętasz, co Ci mówiłam o zapałkach. Nie wolno ich zapalać.
Kasia: Tak, mamo, pamiętam.
Idą w stronę swojego pokoju. Gabi po cichutku do Kasi: – Kasia, zrobisz mi ogń?
Kasia nic nie odpowiada. Po chwili z pokoju dobiega głos Kasi: – Gabi musisz mocniej pocierać!
Ruszam z kuchni do dziewczyn!
Kasia: Mamo, mamo, czy to źle czy dobrze jak śmierdzi?
Przyspieszam!
Szczęśliwie nic nie zostało podpalone. Rozmowę o zapałkach i ogniu przeprowadziłam raz jeszcze, tym razem posiłkując się jedną zapałką i kominkiem pełnym nieudanych (oczywiście w mniemaniu dziewczyn) rysunków. Ogień trawiący kartki w błyskawicznym tempie zrobił wrażenie. Obiecały już więcej nie bawić się w ten sposób.

Zapałki schowałam. Zapewne sama ich za tydzień nie znajdę.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s