to był moment!

Po chwili niepokojącej ciszy wchodzę do pokoju dziewczyn. I natychmiast wydaje z siebie głuche jęknięcie, a łzy bezradności, złości i naiwności (że ta cisza, to na pewno nie oznacza nic złego) napływają mi do oczu.
– Boże, jaki bałagan!
– Mamo, to jest sajgon, bałagan to my mamy w pokoiku na dole!  – poprawiła mnie szybko Kasia.

1 Comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s