bez przemocy

,,Jest różnica między przepraszaniem a prawdziwym żalem. To tragiczne, że ludzie lubią być przepraszani. Często stają się wręcz fanatykami przeprosin: chcą, żeby osoba przepraszająca cierpiała, i chcą widzieć, że jest pełna nienawiści do siebie. Przepraszanie opiera się moralizującym osądzie: to, co zrobiłem, było złe, i powinienem za to cierpieć; powinienem siebie za to nienawidzić. Żal nie ma z takim osądem nic wspólnego”.

„W świecie porozumienia bez przemocy”, Marshall B. Rosenberg

słowa dzieci

– Tatooo! Woła Gabi
– włącz mi koła kręcą się* na twoim komputerze, bo mamy laptop się zładował…

Dzieci potrafią poprawić humor:-) 

* ogólne określenie na chęć oglądania i słuchania  piosenek na youtube.

Etykietowanie dzieci

aid549254-v4-900px-Stop-Labeling-People-Step-4-Version-2

Dziś ugotowałam świetną zupę, czy to oznacza, że jestem dobrą kucharką?
Za każdym razem jak odwiedzają nas rodzice męża, obiad wychodzi mi beznadziejnie, czy oznacza to, że nie umiem gotować?

Jesteś uparta, jesteś dzielna, jesteś mądra, jesteś ambitna, jesteś niegrzeczna, jesteś niejadkiem, jesteś łobuzem, jesteś bałaganiarzem.
JESTEŚ!!!
Czy nazwanie dziecka łobuzem nie zezwala mu właśnie na takie zachowanie?
Czy klasyczny niejadek nie próbuje sprostać oczekiwaniom rodzica, który od zawsze powtarza mu, że nie lubi jeść? Czy nazywając dziecko dzielnym, nie odbieramy mu przypadkiem prawa do bycia mniej dzielnym?

Etykietowanie boli, denerwuje i wpycha nas w role, które często są dla nas krzywdzące i bardzo niewygodne. W przypadku dzieci to błędne koło. Skoro mama mówi, że jestem uparciuchem, to widocznie jestem i nie założę rano butów bez walki. Wtedy mama kolejny raz potwierdzi ten fakt, a dziecko zacznie tak o sobie myśleć. Nie bez smutku.

Ja również przypięłam łatki moim dzieciom. Kasia grzeczna i opiekuńcza, Gabi uparta i niegrzeczna. Pewnego dnia, Gabi zachowywała się zupełnie inaczej, podeszłam do niej i mówię: – ale jesteś grzeczna! Na to ona z wielkim zdziwieniem: – mamo ja jestem grzeczna?  Zorientowałam się wtedy, że moje podejście do dzieci wymaga naprawy. Natychmiastowej.

Dziecko ma prawo do bycia takim jakie jest, nie nazywajmy, nie wrzucajmy go w role. Pozwólmy aby dziecko było dzieckiem. Gdy zachowa się odważnie, powiedzmy mu o tym. Gdy zrobi bałagan w pokoju i nie chce go posprzątać, oceńmy konkretną sytuację, zamiast przypinać mu kolejną łatkę. Nie wkładajmy dziecka do przegródek i szufladek, bo czasem nigdy nie udaje się z nich wyjść.