w piaskownicy

Siostro, żono moja, podaj mi chleb.  – powiedziała Kasia do Gabi w piaskownicy.

śpiewaj mi

Gabi od jakiegoś czasu zasypiała bardzo bardzo późno!  Doprowadzało to mnie i  Wojtka do łez, bo z godziny niby życia nie zostało nic.

Aż przyjechała moja mama i uśpiła Gabi przed 21! Kolejny dzień i powtórka, dziecko śpi o 21.

W poniedziałek zachęcona sukcesami mamy, ale bez większych z nadziei  poszłam z Gabi na górę.

Po początku niezapowiadającym nic dobrego, Gabi kazała mi wstać, wziąć się na ręce i śpiewać.  Lekko zdziwiona zapytała, co mam zaśpiewać?

– mamo, jak babcia mi śpiewaj, lu li lu laj 😉

Tak też zrobiłam i przed 21 Gabi już spała;-)

super moc

– Mamo zrób ciemność, powiedziała Kasia prosząc o zgaszenie światła. Wyłączyłam je więc i spokojnie czekałam na rozwój wypadków.

– Siostro znajdę twoje buty, zakomunikowała Kasia i weszła do ciemnego pomieszczenia z szafką na buty. Po chwili wyszła dumna z sandałami Gabi.

– Widziałaś mamo jak świeciły mi się oczy! Bo ja umiem świecić oczami w ciemności!

Super dziecko z super mocą. Nie mam pytań 😉

cukier ważna rzecz

Kasia zabrała Gabi cukier do obtaczania truskawek, pod pretekstem wyniesienia go do kuchni, ale zakosem pobiegła do swojego pokoju, gdzie zaczęła czym prędzej wylizywać miseczkę.

Gdy odebrałam jej cukier z wyrzutem powiedziała: – ej mamo, dzieci potrzebują cukru, musimy go jeść!