wpadłam kibla

Gabi wszystko  robi sama i nie znosi ułatwień i pomocy.

I tak na toalecie siada sama, nie używając podkładki ułatwiającej niektóre wiadome czynności.

Nie można też zbytnio się do niej zbliżyć, gdyż zdecydowanie protestuje.

Dziś podczas robienia siku Gabi wpadła do toalety,  szybciutko ją wyciągnęłam, mimo że złożona jak scyzoryk wyglądała dość śmiesznie. Nie była nawet mocno przestraszona, ale pozwoliła sobie na użycie podkładki. Gdy już skończyła, mówi do mnie: co mama? wpadłam! Po czym poleciała do taty i woła radośnie:  tato wpadłam kilbla! 🙂

Gabi usypianie

20.10 Tata zaczyna usypiać Gabi.

G: Tato, gdzie jest Mimi?
T: Tu.
G. A gdzie jest Jula?
T: Tu.
G. Gdzie jest mama?
T: Na dole
G: Gdzie jest Kasia?
T: Śpi
G: Gdzie jest Tata?
T: Tu jestem
G: A gdzie ja?
T: Też tu jesteś.
G: Tato gdzie jest Mimi?
T : Tu jest…  itd.  I tak kika razy, nie pomijając nikogo.
Gdy Gabi już ma pewność, że wszyscy są tam gdzie potrzeba, zaczyna śpiewać  „aaaa kotki dwa, szarobure obydwa, nic nie będą robiły tylko Julę bawiły”, radośnie wykrzykując za każdym razem: „nic nie będą robiły”.

Wojtek postanawia użyć podstępu. Udaje, że śpi.  Gabi siada na nim i rączkami otwiera mu oczy upewniając się czy na pewno.

Po 40 minutach tata się poddaje i schodzi na dół.

Do akcji wkracza mama.
Po położeniu się do łóżka i zgaszeniu światła pada pierwsze pytanie:
– Mamo gdzie ja?
Później standardowy zestaw pytań. Czarowanie hokus pokus, nasłuchiwanie odgłosów z zewnątrz itd.

Gdy mama milknie i udaje, że śpi, (naiwnie sądząc, że wymyśliła doskonały myk na córkę) Gabi siada na niej i wołając ihaha udaje, że jedzie na koniu. Później kładzie się na plecach mamy, co powoduje delikatny bezdech rodzicielki.

Po kilku nieudanych próbach usadowienia się na mamie stwierdza, że czas iść na dół.

Na dole czeka zimna pizza. Podgrzewamy ją. Gabi z uśmiechem od ucha do ucha wcina naszą kolację. Później zabawa z tatą, przy której i mama i tata i Gabi niemal płaczą ze śmiechu, kolejne mycie zębów, kolejny bunt Gabi przed pójściem spać i jej propozycje w stylu:  tata chodź biegać:-)

W końcu idą z tatą na górę.

22.20 Gabi smacznie śpi.

bohater

Głośno dopingowany przez dziewczynki, tata złapał latającą po ich pokoju pszczołę. Gdy wypuścił ją na zewnątrz, pyta Kasi:

– kto jest super? Kasia odpowiada z entuzjazmem: Tata!

– kto jest bohaterem? Kasia radośnie wykrzykuje :  Tata!

– kto Was uratował? Kasia jeszcze głośniej: Tata!

– kogo kochasz najbardziej? Kasia z oczywistością w głosie: Ninia! 🙂

piłka pies świecznik

Usłyszałam brzdęk i jak przyszłam do salonu zastałam rozbity jeden z trzech świeczników stojących na kominku.

Zanim zdążyłam zapytać co się stało, Kasia uprzedziła mnie mówiąc:  to piłka zrobiła, to jej wina.

Pytam więc, a kto rzucił piłkę?

Kasia na to: Ja, no ale Tajka nie złapała.

Robaczek

Gabi znalazła na podłodze robaka.

Nachyliła się nad nim i z przejęciem zapytała:

Żyjesz?

Robak nie odpowiedział, ale pośpiesznie oddalił się w nieznanym kierunku 🙂