kołysanka

 

Dziś Gabi po raz kolejny udowodniła, że w sobie coś z cyborga i zasnęła dopiero przed 23. Wcześniej wypróbowałam na niej wszystkie znanie mi humanitarne metody usypiania. Żadna nie podziałała. Usnęła na dywanie, koło naszego materaca. Wcześniej jednak zaśpiewała ze mną kołysankę o kotkach szaro burych piętnaście razy i obdarowała mnie tysiącem buziaków, co w innych okolicznościach  byłoby pewnie i urocze, ale gdy marzyłam o spokojnym wieczorze na kanapie, stało się lekko irytujące.  Jednak sprytna Gabi i z  wkurzeniem sobie poradziła,  prosząc mnie żebym zaśpiewała „poptu tata” czyli ” Z popielnika na Wojtusia”. 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s