jak starszej córce udało się zaskoczyć mamę;)

Dziewczynki uwielbiają pomadki do ust. Zazwyczaj je zjadają lub wydłubują palcem i rozsmarowują na ścianie.

Każda ma swoją, żeby nie było wojny, ale niestety obie są takie same.

Dziś Gabi znalazła pomadkę, zadowolona zaczęła się do niej dobierać. Kasia podbiegła i podstępnie wyrwała ją Gabi, co spowodowało włączenie się syreny i bieg ku najdalszej ścianie. Gdy już miałam odebrać pomadkę Kasi, co wywołałoby identyczną reakcję, moja starsza córka mnie zaskoczyła.

Otworzyła pomadkę i …

– Mamo ona jest wydziubana (wydłubana palcem), to nie moja, ona jest dzidzi. Dzidziu! Przepraszam pomyliłam się, szmineczka jest twoja. Myślałam, że jest moja, ale jest wydziubana. Proszę, przepraszam, nie płacz! Ja poszukam swojej.

– Mamo, znalazłam, moja była pod misiem!

Padłam… ależ jestem z niej dumna;-)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s